paź
Ta Druga
Zamykając drzwi, Niezależna spojrzała jeszcze na komputer. Internet dalej nie działał. „Szkoda”, pomyślała. Może coś napisał? Na pewno. Nieważne, niedługo się z nim spotka. Spotka i zaskoczy. Tak sobie postanowiła. To będzie ich pierwsze spotkanie, a czuła się jakby znała go całe życie, jakby przy nim się na nowo narodziła. Była tak podekscytowana, że z trudem trafiła kluczykami do stacyjki.. Read the rest of this page »
Trzy miesiące temu wydawało się, że jej świat się zawalił.
Miłego poznała, jeszcze na studiach. Zawsze pewna siebie, brylowała na wykładach i w towarzystwie. Wiedziała czego chce. Życie miała starannie zaplanowane. Jasno określona ścieżka kariery, wspaniały mąż, cudowne dzieci. Wszystko ułożone chronologicznie. Wychowana w tradycjonalnej, katolickiej rodzinie, o sexie miała bardzo romantyczne wyobrażenie.
Zobaczyła go na jednej z licznych studenckich imprez. Zobaczyła najpierw jego oczy i w nich utonęła. Były kwiaty, spacery, teatr, wiersze. Pierwsze pocałunki, pierwsze pieszczoty. Pierwsza wspólna noc. Był taki czuły i troskliwy. Zupełne przeciwieństwo Szybkiego, jej pierwszego chłopaka, o którym wolała nie pamiętać.
Delikatny w swych pieszczotach, oblewał pocałunkami jej ciało, piersi, kobiecość. Kiedy w nią wchodził miała wrażenie jedności, doskonałej jedności. Jedności ciał i dusz. Poznawała jego ciało. Fascynowała ją jego męskość. Z dużym zainteresowaniem obserwowała gdy pod wpływem pocałunków i pieszczot, w skurczach wystrzeliwał swój nektar. Pamięta kiedy pierwszy raz poczuła jego smak i zapach.