Sex Blog serwisu pornobaza.pl

Archive for Październik, 2009

27
paź

Ta Druga

Zamykając drzwi, Niezależna spojrzała jeszcze na komputer. Internet dalej nie działał. „Szkoda”, pomyślała. Może coś napisał? Na pewno. Nieważne, niedługo się z nim spotka. Spotka i zaskoczy. Tak sobie postanowiła. To będzie ich pierwsze spotkanie, a czuła się jakby znała go całe życie, jakby przy nim się na nowo narodziła. Była tak podekscytowana, że z trudem trafiła kluczykami do stacyjki..
Trzy miesiące temu wydawało się, że jej świat się zawalił.
Miłego poznała, jeszcze na studiach. Zawsze pewna siebie, brylowała na wykładach i w towarzystwie. Wiedziała czego chce. Życie miała starannie zaplanowane. Jasno określona ścieżka kariery, wspaniały mąż, cudowne dzieci. Wszystko ułożone chronologicznie. Wychowana w tradycjonalnej, katolickiej rodzinie, o sexie miała bardzo romantyczne wyobrażenie.
Zobaczyła go na jednej z licznych studenckich imprez. Zobaczyła najpierw jego oczy i w nich utonęła. Były kwiaty, spacery, teatr, wiersze. Pierwsze pocałunki, pierwsze pieszczoty. Pierwsza wspólna noc. Był taki czuły i troskliwy. Zupełne przeciwieństwo Szybkiego, jej pierwszego chłopaka, o którym wolała nie pamiętać.
Delikatny w swych pieszczotach, oblewał pocałunkami jej ciało, piersi, kobiecość. Kiedy w nią wchodził miała wrażenie jedności, doskonałej jedności. Jedności ciał i dusz. Poznawała jego ciało. Fascynowała ją jego męskość. Z dużym zainteresowaniem obserwowała gdy pod wpływem pocałunków i pieszczot, w skurczach wystrzeliwał swój nektar. Pamięta kiedy pierwszy raz poczuła jego smak i zapach.

Read the rest of this page »

27
paź

Casting do filmu

Nie ukrywam, że to moje największe marzenie…
Dzień pracy dobiegał końca. Sylwia z wysiłkiem oderwała się od konsoli komputera. Niedopita kawa straciła już aromat. Tętniące zazwyczaj życiem biuro wypełniała nienaturalna cisza. Późnowiosenne, przedwieczorne słońce wdzierało się w szpary między paskami żaluzji. Kolejny zwykły dzień pracy w życiu businesswoman dobiegał końca. Kolejny zwykły czwartek.
Sylwia dałaby wiele, by coś się odmieniło. Mając 35 lat była szefem działu w jednej z najbardziej prestiżowych firm doradczych. Miała wszystko, co zawodowo mogła osiągnąć: kierownicze stanowisko, pensję sześciokrotnie przekraczającą średnią krajową plus premie, duże mieszkanie w apartamentowcu w ekskluzywnej dzielnicy Warszawy i samochód, którego zazdrościł jej niejeden mężczyzna. Jedyne, czego jej brakowało, to prawdziwych emocji.
Było to frustrujące, bo była atrakcyjną, dojrzałą kobietą. Nawet biurowy szyk nie był w stanie ukryć jej kobiecej sylwetki – bujnego biustu 75D, długich nóg, wąskiej talii. Mierząc 168 centymetrów była uosobieniem męskich marzeń. Choć podobno mężczyźni wolną blondynki, te ostatnie bladły, gdy na horyzoncie pojawiała się Sylwia z burzą czarnych, lekko zawiniętych na końcach włosów i przykrywającą czoło grzywką. Choć ciemne oczy skrywała za modnymi, wąskimi okularami, w niczym to nie obniżało jej atrakcyjności.

Read the rest of this page »