Sex Blog serwisu pornobaza.pl

Archive for the 'Erotyczne opowiadania' Category

17
lut

Święta

Ja z moim mężem, jestesmy małżeństwem ponad rok. Ciagle staramy sie o dziecko. Mam na imię Ola a mój mąż to Paweł. Pewnego grudniowego dnia, były to świeta Bozego Narodzenia, pojechalismy do rodziców. Nie bylismy małżeństwem truskajacym radościa.. Szykował się rozwód, choc jeszcze zadno z nas nie podjeło takiego kroku, lecz miałam wrażenie że Paweł chce byc szczęśliwy. Pomimo tego że nie sypialismy ze sobą od miesiaca, to nie rozmawialismy ze sobą tak jak dawniej… taerz było tylko ,,Dzieńdobry”. Wkoncu przyjechalismy do rodziców. Wyszłam z samochodu i usmeichnęłam sie witajac mój rodzinny dom. Paweł tylko spojrzał i otworzył drzwi do domu puszczajac mnie przodem. Nasz kamerdyner wziął walizki, a ja zdjełam płaszcz i usiadłam w salonie popijając czerwone wino. Dosiadł sie do mnie mój ojciec. Zaczał temat mój i Pawła. Przerwał gdy on wszedł do pokoju. Ojciec usmeichnął sie i wyszedł. Zaczelismy rozmowę po chwili milczenia. Wreszcie od tak dawna rozmawiamy ze sobą i wkoncu sie do niego usmiecham. Nagle mnie przytulił i powiedział że kocha mnie najbardziej na swiecie i nigdy nie zrobi niczego głupiego. Wtedy spojrzałam na niego i pocałowałam jego usta. Zapytałam czy naprawdę, a on że udowodni mi to. Złapał mnie za rękę, zobaczył czy nikt nie widzi i pociągnął mnie do mojej sypialni, zupełnie tak jak przed ślubem, bał sie ze ktos nas może zobaczyc. Lubiłam gdy był taki porywczy i zdecydowany. Weszłam do pokoju a on zamknał drzwi na klucz. oparłam sie o stół i patrzyłąm na niego uśmeichajac się ciagle.

Read the rest of this page »

17
lut

Wspomnienia z wycieczki

W końcu dotarliśmy. Ja i mój ukochany wylądowaliśmy na tej podobno rajskiej wyspie. Podróż była męcząca. Nie pragnę chyba niczego bardziej, niż wtulić głowę w poduszkę i usnąć w ramionach Adama.
Zmęczenie ponad 24 godzinną podróżą dawało znać o sobie. Postanowiliśmy jednak obejrzeć tak długo wybierany przez nas apartament. Wyglądał cudownie. A największe wrażenie robiło na mnie te przeogromne jacuzzi oraz pięknie oświetlony prywatny basenik z mieniącą się kolorami bursztynu wodą. W mej głowie rodził się diabelski pomysł, ale teraz pchnęłam Adama na ogromne łóżko z baldachimem.
- chodźmy spać, będziemy tu ponad 3 tygodnie. Zdążymy jeszcze wszystko obejrzeć.

Adam nie protestował. Szybko rozebrał się wziął zimny, ale jakże odprężający prysznic. Po powrocie z łazienki zastał mnie śpiącą jak dziecko. Wtulił się we mnie mocno i pocałował delikatnie w czółko.
- Dobranoc – powiedział – przykrywając nas jednocześnie lejącym się atłasowym prześcieradłem.

Gorące indonezyjskie słońce zaglądało przez duże okno muskając mą twarz swymi jasnymi promieniami. Jak dobrze obudzić się na drugim końcu świata i wiedzieć, że następne trzy tygodnie będą moimi wymarzonymi chwilami.

Read the rest of this page »